/join irc #bluzgi

Przeglądając jakieś stare śmieci na dysku wpadł mi w oko plik z logiem irc bluzgi, o którego istnieniu co prawda wiedziałem, ale otwierany był bardzo, bardzo rzadko. Kompletnie nie mam pojęcia (albo pamięć na starość szwankuje) skąd go wytrzasnąłem, tylko czy ma to jakieś znaczenie? Raczej nie… :)

Dawno temu było sobie coś takiego jak IRC, czyli  Internet Relay Chat. Dla młodzieży: to takie coś, co było przed Fejsem, NK, GG i wszystkimi czatami świata. Ileż tam człowiek głupot napisał. Ileż kicków, banów zarobił… Tego się nie da opisać, to trzeba było przeżyć:)

irc bluzgi

Dżojnowało się na kanały różne, różniste i na każdym wiedziało się wszystko lepiej niż „opy” :)

Aczkolwiek jeden kanał był inny niż wszystkie. Dla dzieci neostrady kanał pierwszego wyboru, bo skoro babcia i pół familii zrzuciło się na kompa i Neo 255kB (heh… takie coś też kiedyś było) to trzeba „porzondzić”. I wbijało toto gromadnie na #bluzgi aby dać „upust” swoim wątpliwym umiejętnościom przeklinania, o czym mieli okazję przekonać się w drugim lub trzecim przeczytanym msg, w zależności od humoru starszyzny.

Straszliwe szły tam wiązanki, urody najwspanialszej… Takie, że Heńkowi pod sklepem nocnym, zaprawionemu w bojach, więdły uszy.

Pewnego pięknego dnia najbardziej zasłużeni dla kanału, co wielu lamerom na zawsze zmienili postrzeganie swojego nędznego jestestwa, stanęli w szranki w pierwszym (i chyba jedynym) turnieju bluzgania. Chciałoby się rzec, że to co się działo jest nie do opisania… Niestety, logi nie kłamią, a historia jest godna przypomnienia…

Na kolejnych stronach jest cały (albo prawie cały) zapis turniejowej rozgrywki.

Lojalnie i zupełnie poważnie uprzedzam: przechodząc na którąkolwiek z kolejnych stron robisz to zupełnie dobrowolnie i na własną odpowiedzialność, mając jednocześnie świadomość, że znajdują się tam treści wulgarne, obraźliwe i przeznaczone dla pełnoletnich. Jeśli ktokolwiek poczuje się w jakikolwiek sposób dotknięty niech ma pretensje tylko do siebie.

Author: YOeLL

Share This Post On