Expresem przez Berlin

Immortalowy wypad do Berlina w telegraficznym skrócie: nocleg w Ibisie mega-super-hiper blisko dworca kolejowego (200-300 metrów) i hali (1,2-1,3km, 15 minut piechotą). To nie ja byłem autorem chytrego planu dojazdu i noclegu tylko moja Christelle. Lepiej wybrać nie można było:)

Zupełnym przypadkiem trafiliśmy na obiad do typowego niemieckiego lokalu gdzie podawali jakąś zupę kartoflaną (całkiem dobrą) i currywursta berlińskiego (zjadliwe, ale bez rewelacji). Kelnerzy mają dziwny nawyk(?)- podają rachunek i sterczą w gotowości z portfelem…

berlin

Żeby nie być gołosłownym to widok z okna hotelu na dworzec (niestety to ten po lewej;)

DWORZEC KOLEJOWY

Jako niespodziewany bonus nr 1 mogliśmy zobaczyć kawałek Muru Berlińskiego, albo raczej to co z niego pozostało. Akurat był po drodze. Jednak Niemcy wiedzą jak planować atrakcje, żeby się nie nachodzić za wiele:)

Mur Berliński

Mur Berliński

Mur Berliński

 

Drugiego dnia szybka wizyta na jednym (a nawet dwóch) z mniej więcej 60 !!! świątecznych jarmarków w Berlinie. Asortymentowo wygląda to podobnie jak w Warszawie pod PKiN tylko, że większą powierzchnię zajmuje. I bardziej czuć wszelakiego rodzaju zapachy ichnich wurstów.

SZOPKA – NIEODZOWNA NA KAŻDYM JARMARKU

PLUS MILIONY MINIATUREK NA STRAGANACH. BARDZIEJ WYPASIONE, RĘCZNA ROBOTA CHODZĄ PO 400-500€

SZOPKA

WSZYSTKIE STREFY CZASOWE W JEDNYM MIEJSCU

COŚ JAK TARAS NA NASZYM PKiN

DUŻY JARMARK- DUŻY MŁYN. MAŁY JARMARK- MNIEJSZY MŁYN. PROSTE:)

I TAK W KOŁO SIĘ KRĘCĄ

KUCYK

KUCYK PO RAZ DRUGI

NIE… TO NIE JEST KUCYK ;)

MUZEUM DDR

Jakoś nikomu nie przeszkadza robienie kasy (od metra handlarzy „ruskimi” czapkami wojskowymi) na dawnych czasach. Tylko nad Wisłą ludziom na dekle bije i nie potrafią tego wykorzystać.

DUŻY BUDYNEK ;)

WYGLĄDA NA KOŚCIÓŁ

PEWNIE KTOŚ ZNANY

JAK BY NIE PATRZEĆ TO JEST MERCEDES

BRAMA BRADENBURSKA MUSI NA ZDJĘCIU BYĆ

 

Author: YOeLL

Share This Post On