Polskie perwersje
Mar24

Polskie perwersje

Zaraz, zaraz… nie tak szybko. Polskie perwersje mogą zaczekać:) Zacznijmy od w miarę prostego wyjaśnienia czym jest „zwykła” perwersja. Słownik Języka Polskiego PWN podaje iż perwersja to „1. odchylenia reakcji psychicznych w zakresie popędów, zwłaszcza w sferze seksualnej” lub „2. zachowania naruszające obowiązujące konwencje, mające na celu szokowanie”. Definicja banalnie prosta. Jest tylko jedno, małe „ale”… Wpis traktuje o polskich perwersjach, co z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością znaczy, że lekko nie będzie. Bo kim jest taki zwykły światowy perwers? A może perwersyjny światowiec? Dla mnie na takie miano mogą zasługiwać członkowie pewnego plemienia, którego nazwy nie pamiętam ale nie ma to większego znaczenia. Ceremonia „czynienia” chłopców mężczyznami wiąże się u nich z koniecznością trzymania, przez około 10 minut, obu rąk w rękawicach wykonanych z trzciny. Sęk w tym, że do każdej rękawicy „przymocowana” jest mniej więcej setka zdrowo wkurwionych mrówek, które żądlą. I to tak, że jedno żądło ma moc odczuwalną do postrzału. Oczywiście swoje żądlące odwłoki, niekoniecznie dobrowolnie, schowały wewnątrz rękawic- żeby nie było, że ściema. Zdarzają się zejścia z tego świata w trakcie obrzędu, a halunki z bólu są na porządku dziennym. Perwersja… Ale do brzegu… Żądlące mrówki to mała Miki w porównaniu z perwersją po polsku. Bo co jara dużą część naszych, że tak zażartuję, pobratymców? Co podnieca nas tak, że oddajemy się temu z lubością i powtarzalnością godną Mistrzów? Na topie jest: – zazdrość: wiem, że ludzki odruch. Sam go miewam. Tylko, że jest multum jednostek, u których przybiera ona postać kliniczną (chorą). Sąsiad kupił lepszy samochód? Złodziej pewnie!!! Żyd i komuch!!! Dawaj donosik do skarbówki. Ja nie mam to i ten ćwok miał nie będzie. Awans w robocie? Pewnie dała szefowi dupy albo on puka się z kierowniczką. Docenianie kompetencji w tym narodzie nie jest przyjmowanie jako zachowanie naturalne. Inna kwestia, że czasem promuje się zwykłych debili. Jednak nie o tym ta śpiewka. – wieczne narzekanie. Na wszystko i wszystkich. Gdyby narzekanie zrobili konkurencją olimpijską to święcilibyśmy triumfy większe niż w skokach za czasów „Małej Myszy”. Narzekaniomania zalałaby cały kraj. Chociaż nie wiem, czy może się rozlać bardziej niż teraz. Nie da się żyć cały czas z bananowym uśmiechem na japie ale jakieś zachowanie równowagi by się przydało. No, może chociaż zwykły optymizm. Minimalny. – inne- tu wstaw dowolnie, co Ci pasuje i na „polskie perwersje” się nadaje. Wymieniłem dwa zachowania, które uważam za perwersyjne, bo w cywilizowanym świecie nie są uznawane za normalne. Co oczywiste, nie są też tak praktykowane jak u nas. Jeśli myślisz, że to koniec to muszę Cię zasmucić, bo pora na POLSKIE PERWERSJE NAGRODA GRAND PRIX !!! Tu dopiero się będzie działo. Przygotuj się na najgorsze :) Największą polską perwersją (lub fetyszem)...

Read More