UPC Polska – mistrzowie żenady

22 maja 2013 UPC Polska dostarczyło mi kolejną porcję absurdów, więc z przyjemnością się nimi podzielę. Prawie 3 miesiące temu opisywałem jak „konsultantka” UPC Polska nie potrafiła ogarnąć zlecenia na podniesienie szybkości internetu z 30 do 120 MB/s. W końcu jakoś poszło i mogłem cieszyć uśmiech lepszym łączem. Po jakimś czasie coś z tym internetem zaczęło być „nie halo”, ale jakoś tak schodziło, schodziło i nie mogłem się zebrać, żeby to sprawdzić. Chwilami sam sobie tłumaczyłem, że to może wina Wi-Fi, może coś komp muli. Powiedzmy, że temat mi przeszkadzał średnio. Przyszedł jednak taki dzień, że zebrałem się w sobie i sprawdziłem co w tym UPC Polska piszczy. Zacząłem od przetestowania prędkości netu bezprzewodowego. Wg serwisu Speedtest wyszło 30 Mb/s. Pierwsza myśl- jakaś awaria, może program antywirusowy przymula. Wyłączyłem ochronę, odpalam test i widzę 30 MB/s. Krok drugi: podpinam się z kompem do routera po kablu. Wynik testu: 30 MB/s. Zdziwko lekkie mnie wzięło, bo cała idelogia legła w gruzach. Również ta lansowana przez pomoc techniczną UPC Polska, mówiąca o tym, że po Wi-Fi transfer jest niższy niż po kablu, prawie zawsze. A skoro testy wykazują to samo, to pozostało tylko jedno wyjście: sprawdzenie co jest w papierach. Znaczy w fakturach.

Szybkie zalogowanie na konto klienta i oto co widzę:

upc polska

UPC Polska – zestawienie faktur

Powyższe zmotywowało mnie do wydrukowania wszystkich faktur (dobrze, że było ich tylko 6) i dokładniejszego przyjrzenia się im:

– faktura listopadowo-grudniowa. Bez zastrzeżeń, bo obejmowała miesiąc z kawałkiem i siłą rzeczy musiała być wyższa niż standardowe 142 PLN. Gwoli przypomnienia- nie ma na tej fakturze opłaty instalacyjnej, bo wynegocjowałem usługę gratis, ponieważ na pierwszy termin montażu technik nie dotarł… Nie miał do mnie numeru telefonu i nie mógł uprzedzić. A nie była to pierwsza wpadka UPC Polska. Na etapie analizy oferty jeden z ich „domokrążców” przedstawicieli handlowych, z którym rozmawiałem bez mojej wiedzy umówił mi montaż podając przy tym lipny PESEL, co powodowało błędne dane na umowie. Wszystko prawdopodobnie po to, żeby mu prowizja wpadła. Szczegóły czemu jemu są mało istotne. Taki mają mechanizm wynagradzania.

– faktura styczniowa – trochę niższa od oczekiwanej, bo zrezygnowałem z promocyjnego pakietu HBO i Bezpieczeństwo. Zaliczki są pobierane górką, więc korygowali. Czyli jest OK.

– luty: 142 PLN na fakturze. Jest sielankowo wręcz :)

– marzec / kwiecień / maj: każda kwota inna.  Parafrazując reklamę pewnego banku: UPC Polska, ŁAJ ???

Nie mogąc znaleźć logicznego wytłumaczenia wysokości faktur zacząłem analizować poszczególne na nich pozycje. Ku swemu zdziwieniu zobaczyłem:

upc polska

Magiczne cyferki

UPC Polska wyjaśnia

Mamy więc luty „po staremu”, marzec- ze zleceniem zwiększenia internetu i kwiecień… z internetem 30 MB/s. WTF ??? Przecież miało być 120 MB/s. Pora na telefon do przyjaciela-konsultanta. Pomny doświadczeń spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Wybieram magiczny numer, potem przeklikuję się przez 135 opcji i słyszę komunikat mniej więcej tej treści: „z powodu bardzo dużej liczby oczekujących na połączenie prosimy o telefon w dniu jutrzejszym, w godzinach 14:00 – 16:00”. Nie ma bata, myślę sobie. Zobaczymy komu pierwszemu się znudzi. Głośnik w telefonie w tryb ON i czekam. Po jakimś czasie zgłasza się konsultant. W odróżnieniu do gwiazdy z lutego, budowanie zdań szło mu bardzo składnie. Wyłuszczam problem z rozbieżnościami na fakturach. Człowiek sprawdza, myśli, główkuje. Dość szybko dochodzimy do porozumienia. Okazuje się, że coś jest namotane w systemie i pod moje konto są podpięte jakieś błędne kody promocyjne. Konsultant zleca interwencję informatyków w systemie celem wprowadzenia poprawnych danych. Otwiera również zlecenie do działu księgowości aby ponownie zostały naliczone kwoty. Podobno oba zlecenia mają w systemie status „PILNE”. Zobaczymy.

Skoro temat faktur mamy zamknięty, to przechodzimy do punku drugiego: zlecałem zmianę transferu z 30 na 120. I mam 30… O co kaman? Konsultant znowu sprawdza, myśli i stwierdza (mniej więcej): „zostało przyjęte zlecenie zwiększenia transferu z opcją wizyty technika„. Zgadza się, tak powiedziała „konsultantka”, dla której słowa „jutro” i „pojutrze” są tożsame. Praktycznie okazało się, że mój router obsługuje taki transfer i nie ma konieczności jego wymiany. O tym też wiedziałem, bo technik do mnie dzwonił, wypytał i stwierdził, że jego wizyta nie ma sensu, bo transfer zostanie zwiększony w systemie. Tak też było i dało się to odczuć.

Czemu więc znowu mam 30 MB/s? Konsultant stwierdził, że w systemie było zlecenie transfer + technik, a powinno być tylko transfer (obrazowo pisząc). W związku z tym (dalej już moje słowa) jakiś inteligent anulował zlecenie zwiększenia transferu, bo było wystawione błędnie. Oczywiście prawem serii jakiś następny rozgarnięty nie dopilnował sprawy i nikt nie raczył mnie poinformować że został przywrócony stan pierwotny. Bo i po co, prawda? Jeżeli drogie UPC Polska ocenia swoich pracowników z olewania roboty, to niektórzy zasługują na wysokie premie za wybitne wyniki na tym polu.

UPC Polska proponuje

Kiedy już poskładałem do kupy mój mały świat, tak bezceremonialnie rozbity przez powyższą wiadomość, poprosiłem konsultanta o ponowne zwiększenie transferu. Okazało się, że żaden problem, bardzo chętnie itd… Śmierdząca sprawa… Konsultant UPC Polska idący na współpracę, to zły znak. Co gorsza… otrzymałem propozycję transferu 60 MB/s bez zmiany ceny. Nie, żeby to była rekompensata. Po prostu teraz mają taką promocję, więc dla nich żadna strata.

UPC Polska sobie chyba kpi

Niestety moje podejrzenia o śmierdzącej sprawie okazały się słuszne. Otóż podobno nieścisłości w kwotach faktur i błędy w systemie, które wymagają poprawy, uniemożliwiają otworzenie kolejnego zlecenia na zwiększenie transferu. Chociaż nie… Spójrzmy na to od drugiej strony: konsultant MOŻE otworzyć nowe zlecenie. Jednak wtedy NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI korekty błędnych faktur. Niniejszym kieruję więc do UPC Polska kilka zajebiście, ale to zajebiście prostych pytań,  bo chuj mnie to interesuje jak działa wasz system. Kto po raz kolejny dał dupy: ja czy UPC Polska? Czy to ma być moje zmartwienie, że stoję pod ścianą: dostaniesz szybszy transfer, ale nie dostaniesz korekty faktur? Czy to wam czasem nie wygląda na chamski, swego rodzaju, szantaż?

Jestem umówiony z konsultantem na telefon 29 maja. Zakładam, że do tego czasu sprawy finansowe będą zamknięte. Zgodziłem się poczekać ze zwiększeniem transferu do czasu wyprostowania faktur z jednego powodu: konsultant był miły, pomocny i kompetentny. Boję się długo u was nie popracuje, jeśli nie chce się zacząć cofać w rozwoju.

Teraz piłeczka po stronie UPC Polska. Zobaczymy czy się jakoś zreflektują…

P.S. Czas oczekiwania + rozmowa z konsultantem: 39 minut

Author: YOeLL

Share This Post On