Znajomości z przeszłości

Znakomita większość znajomości z przeszłości nie jest stanie przetrwać próby czasu. Kontakt przysycha, by po latach przypadkiem załapać drugi oddech. Warto się tym ekscytować, czy lepiej olać temat? Jak sięgam pamięcią, to tych „zapomnianych” znajomości jest całe mnóstwo. Głównie wynika to ze zmiany miejsca zamieszkania i odległości. Ktoś powie, że w dzisiejszych czasach odległość to żaden problem, ale kiedy pomyślę że moje znajomości zaczęły odchodzić w niebyt w czasach kiedy nie było NK i FB ta odległość już nie jest taka nieistotna. Dokładając do tego odrobinę mniejszą popularność telefonów komórkowych i rozmowy za ponad 2 zeta minuta, to robią się idealne warunki, żeby osłabić, albo i przerwać zupełnie jakiekolwiek relacje. Jak tak pożyjemy przez rok czy dwa, potem nie bardzo jest o czym gadać. Niestety przerobiłem to w praktyce bo gdzieś w necie po kilku latach znalazłem (a było to już z 5-6 lat temu) starą znajomą. Napisaliśmy kilka kurtuazyjnych zdań na Skype, które koleżanka podsumowała żartobliwie: spotkamy się kiedyś na kawie, a do domów będziemy się zapraszać jak się polubimy :) W zasadzie racja, bo tylu latach to jak obcy ludzie dla siebie. Nawet kawa nie doszła do skutku, mimo ze mieszkamy (a może mieszkaliśmy, nie wiem, nie rozmawialiśmy od tamtej pory) ze 2-3 kilometry od siebie. Inny przykład to kumpel, ze starej paczki, z którym znamy się już ponad 20 lat. Z tego dobre kilka za nastolatka bujaliśmy się razem ganiając za piłką, a jeszcze więcej czasu spędzając przed kompem, bo kolega był wtedy szpanerem posiadającym Commodore. Kontakt się urwał zupełnie na 10 lat mniej więcej. Kilka miesięcy temu bezduszny FB pozwolił mi go namierzyć. Nawet się na bronko umówiliśmy. Nie doszło do skutku bo wtedy faktycznia jakaś zaraza grypy szalała i się kumpel rozłożył. Na browara idziemy do dziś i jakoś dojść nie możemy. A dzieli nas może z 5 km… Znajomości z przeszłości to nie teraźniejszość. Brutalne, ale prawdziwe. Wniosek jest prosty: namierzasz znajomego z przeszłości, to ustaw spotkanie jak najszybciej. Nie dojdzie do skutku? Pieprz to, bo szkoda czasu na mielenie w głowie że może jutro, za tydzień. Może samo wyjdzie za kolejne 10 lat. EDIT: Genialnie sytuację podsumowała anuleksa: Lepiej nie odgrzewać kotletów, z których panierka już dawno odpadła.   Nie zapominaj, że w każdej chwili możesz polubić ten wpis lajkując poniżej. Albo całą stronę na  FB, jeśli wolisz. fot. sxc.hu...

Read More