5 najgorszych scen w filmach porno (ever !!!)
Sty20

5 najgorszych scen w filmach porno (ever !!!)

W filmach porno zdarzają się dobre akcje, czasem nawet bardzo dobre. Niestety są też takie, od których włos na głowie jeży się nawet łysym. Jeżeli masz odwagę to zapraszam do obejrzenia 5 najgorszych scen i dialogów w filmach porno. I nie próbuj mi wmówić, że nigdy nie oglądałeś(aś) ślizgacza. 99% społeczeństwa je ogląda, 1% się do tego nie przyznaje. Zaczynajmy: 05. Dramatyzm akcji, władczy ton i oksfordzka angielszczyzna tego gościa sprawiają, że boję się pomyśleć co było dalej. 04. Let’s fuck her… i seks lesbijski 03. Idealny dowód na to, że w pornosach występują bezmózgowi faceci :) Majstersztyk efektów dźwiękowych. 02. Oprócz sprawnego penisa i nadludzkiej umiejętności jego używania ważne jest też męstwo i siła. Cechy, o których zapominamy w dzisiejszych czasach, a w oczywisty sposób pokazują jak powinien zachować się prawdziwy dżentelmen w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. 01. Wzruszyłem się jak nieprzymierzając na Titaniku czy Nocach i Dniach. Romantyzm sceny mnie przerósł, a gra aktorska zaczarowała. Ktoś wie czy ten film dostał jakiegoś Oskara? Powyższa lista zainspirowała Cię do… czegokolwiek? Podziękuj lajkiem i podrzuć linka znajomym niech korzystają z głębi przekazu :) photo credit: Lies Thru a Lens  via photopin cc...

Read More
Dzień dobry, poproszę najtańsze wino
Sty17

Dzień dobry, poproszę najtańsze wino

Taka sytuacja, gdzieś przy Wiatraku :) Szukamy czegoś procentowego, po taniości. Ma być na prezent „z jajem”. Sklep 1: Sieciówka, przyzwoitej jakości. – Po ile najtańsze wino? – Mam Sangrię, 9,60 Powiedzcie dobrzy ludzie gdzie tu kryzys? :) Sklep 2: Gdzieś w małej uliczce, ciemny i obskórny. Pasuje jak ulał do profilu klienta „kierowniku… pan dołoży złotóweczkę…” – W jakiej cenie najzwyklejsza alpaga? – Nie mam takich. Najtaniej po 16 Żeby w kraju słynącym z chlania nie można było nic przyzwoitego kupić. W dupach się żulom poprzewracało;) – To gdzie tu w pobliżu coś takiego dostać? – Za rogiem w lewo i… [tu pani wytłumaczyła jak trafić pod właściwy adres] Sklep 3: Wbijamy z kolegą do lokalnego monopolka (zagadką pozostaje co starsze: lokal czy ekspedientka) i wywiązuje się dialog: – Potrzebujemy najtańsze wino, zwykłą alpagę Sprzedawczyni, ewidentnie bardzo zaznajomiona ze smakami i skutkami ubocznymi sprzedawanych trunków rzecze: – Mózgojeba znaczy? Tam stoją… 4,55 [razem z kaucją za flaszkę] Fakt, na górnej półce stały trzy zacne 0,7… – To poprosimy z prawej, z tą panią na etykietce. Sprzedawczyni się odwraca i krzyczy gdzieś w kierunku zaplecza: – Ej… chodź zdejmiesz panom tego mózgojeba z gołą dupą na etykiecie Grunt to subtelność :) Finalnie staliśmy się właścicielami flaszki „napoju alkoholowego na bazie piwa” z nieokreśloną zawartością fenyloalaniny i siarczanów. Najważniejsze, że 9% alko jest :) Jeżeli jesteś chociaż pod niewielkim wrażeniem tej „przygody”, to nie krępuj się- daj lajka i  udostępnij dalej....

Read More
American Hustle – pozwól się oskubać
Sty10

American Hustle – pozwól się oskubać

Włącz sobie utwór z tego filmu. Przyjemniej się będzie czytać. Wczorajszy wieczór spędziliśmy na przedpremierowym pokazie American Hustle. Umożliwiła nam to firma Sony Pictures, na co ani Christelle ani ja narzekać nie zamierzamy:) Dla Irva Rosenfelda (Christian Bale) praca nie jest pasją, której oddaje się z pełnym zaangażowaniem. Dzień zaczyna od starannego przyklejenia zabawnego tupeciku i wykonania zaczeski. Bez tego wszak nie wypada pokazać się ludziom. Ma sieć pralni, jednak skupia się na niezbyt wyrafinowanym, ale skutecznym sposobie zarabiania poprzez oszustwa finansowe. Obiecuje swoje pośrednictwo i pomoc w uzyskaniu kredytów osobom, których sytuacja życiowa nie jest specjalnie komfortowa. Pobiera za to sutą, bezzwrotną „prowizję”. Oczywiście na tym się kończy. To pomysł bohatera na utrzymanie siebie, żony i jej syna z poprzedniego związku. „Interes” kręci się przyzwoicie, jednak w życiu Irva wszystko zmienia się wraz z poznaniem Sydney Prosser (Amy Adams), przyjmującą tożsamość „Lady Edith”. Dzięki niej Irving-oszust rozwija skrzydła, a liczba oszukanych osób rośnie w bardzo szybkim tempie, aż działalnością pary kochanków zaczyna interesować się FBI i agent Richi DiMaso (Bradley Cooper). Do tej pory rozwój sytuacji jest jasny i klarowny: szwindel za szwindlem, a kasa leci wartkim strumieniem. Pojawienie się Coopera burzy świat w jakim żyją Irv i Sydney. Irvind, mimo całej swojej przestępczej działalności, to facet wzbudzający bardzo pozytywne odczucia. Zostaje postawiony w bardzo niewygodnej dla siebie sytuacji, ponieważ agent FBI nie daje mu wyboru i Irvind jest zmuszony do odstąpienia od resztek pozytywnych wartości, które wyznawał w swoim życiu. Po kontrolowanym wręczeniu czeku z prowizją Richi  proponuje im dość standardowy układ: spokój w zamian za wystawienie czterch innych oszustów. Wydawać by się mogło, że to nic trudnego, jednak film trwa ponad dwie godziny:) Agent DiMaso okazuje się być chorobliwie ambitnym gościem, który widząc chociaż cień szansy na wykazanie się, przestaje racjonalnie myśleć. Początkowy plan wsadzenia za kratki kilku średniego kalibru oszustów urasta do rangi ogromnej akcji przeciwko korupcji w którą zamieszany jest burmistrz Carmine Polito (Jeremy Renner), kongresmeni, senatorowie. W pewnym momencie na „celowniku” agenta DiMaso pojawiają się również ludzie z kręgów mafijnych. Agent FBI chce zamknąć wszystkich, bez względu na stanowisko, a co gorsza wychodzi przy tym z założenia, że cel uświęca środki. Nie waha się w związku z tym w bardzo bezpośredni sposób przekonywać swojego przełożonego do swoich planów. Za sojusznika ma siedzącego jeszcze szczebel wyżej karierowicza, który chętnie ogrzeje się w blasku sukcesu. Mamy więc do czynienia z siłą złego na jednego. Czy to się może dobrze skończyć? Nie sposób pominąć tutaj roli Jennifer Lawrence, która wiceliła się w żonę Irva, Rosalyn Rosenfeld. Tam gdzie są duże pieniądze, polityka i mafia, jedna zraniona kobieta ma ogromne pole do popisu. Zwłaszcza kiedy jasny kolor włosów...

Read More