87 RS Mobcomer GT i ekofaktura.info

Jeżeli jesteś klientem Orange, w tym tekście możesz znaleźć odpowiedź na jedno z nurtujących cię pytań: czemu dostajesz dziwne smsy zachęcającego do różnych konkursów.

Jakiś czas temu, konkretnie to kilka lat temu, miałem fazę na wysyłanie smsów konkursowych. Wszystkiemu „winny” był Orange, który zaproponował mi ciekawy abonament. Jedyny minus, że niewykorzystane środki przechodziły tylko na następny miesiąc. Potem ginęły bezpowrotnie. Żeby uniknąć oddawania im kasy za darmo z reguły na koniec cyklu przemielałem nadwyżkę na smsy konkursowe. Jakieś tam… w sumie to bez znaczenia. Wiązało się to oczywiście z akceptacją stu tysięcy regulaminów, których nie widziałem na oczy i dzięki którym mój numer telefonu mógł być przetwarzany, sprzedawany i tak dalej, i tak dalej… Dostawałem więc miliony reklam i przepowiedni od wróżek. Kiedy zabrakło mi cierpliwości zacząłem powoli się wypisywać z tego biznesu. Wbrew pozorom nie było to trudne- wystarczyło wysłać maila do organizatora i poprosić o usunięcie z bazy. Nikt nie robił problemów, a zlecenia były realizowane szybciej niż deklarowany w regulaminach. Zawsze też pytałem skąd mają mój numer telefonu i zawsze takiej informacji udzielali. Sielsko-anielsko:)

Nie wypisałem się z tylko jednej subskrypcji. Pewnie dlatego, że spamowali rzadko i za każdym razem obiecywali dziesiątki tysięcy. Marzyłem więc, że wygrywam i nic z tymi smsami nie robiłem. Do dzisiaj się zastanawiam czemu mimo tak intensywnych marzeń nigdy nic nie wygrałem. Może samo „myślę, że wygrywam” to za mało żeby wygrać;) Jednak nadszedł dzień rozstania z nimi i jak zwykle napisałem wiadomość z pytaniem gdzie pozyskali mój numer i prośbą o usunięcie.

MOBCOMER WCHODZI DO GRY

Bardzo szybko uzyskałem odpowiedź, że numer został usunięty z ich bazy, a oni kupili go od firmy MOBCOMER. Wzbudziło to moją ciekawość, bo do tej pory nigdy moje namiary nie zostały odsprzedane dalej. No… przynajmniej na nic o tym nie wiem.

Wysmażyłem maila z tym samym pytaniem do MOBCOMER i zrobiło się wesoło :) Odpisali bowiem:

Państwa dane są przetwarzane na podstawie zgody udzielonej podczas rejestracji w serwisie www.ekofaktura.info oraz podczas akcji ją promujących.

Łot de fak zapytałem sam siebie, a potem Wujka Gugla. Po pobieżnym zerknięciu na serwis zacząłem się zastanawiać czy jestem zdrowy psychicznie, albo czy za dziecka z wózka za często nie wypadałem. Bo tylko takie atrakcje mogłyby sprawić, żebym zdecydował się na wypełnienie formularza. Trzeba dodać formularza zawierającego wszystkie dane, łącznie z numerem PESEL.

Wydawało mi się nieprawdopodobnym, żebym sam, będąc przy zdrowych zmysłach wklepał takie dane dlatego chciałem ustalić „co, gdzie, kiedy i dlaczego”. Odpowiedź na pytanie jakie moje dane są w bazie oraz kiedy niby miałem je podać brzmiała: data 26 lutego 2012 roku, adres IP 5.184.xx.xxx. Miałem również podać: imię, nazwisko, nazwę firmy, kod, miasto, telefon, PESEL. Zestawienie danych nie jest może specjalnie zaskakujące, aczkolwiek po raz kolejny pojawia się gruba niespójność ponieważ serwis ekofaktura.info umożliwia rejestrację zwykłego Iksińskiego lub firmy. W przypadku rejestracji osoby fizycznej konieczne jest podanie numeru PESEL, firmy- numeru NIP. System wychwytuje niepoprawnie wpisany NIP i wymusza korektę. Nie da się tego obejść wpisując np. PESEL z kreskami.

mobcomer

www.ekofaktura.info – formularze rejestracyjne

Zagadką jest więc jak w bazie znalazła się nazwa firmy, a brak numeru NIP. Że o tajemniczym pojawieniu się numeru PESEL nawet nie wspomnę.

Znacznie ciekawszym jest adres IP, z którego dokonano rejestracji. Wskazuje on jednoznacznie (a dział techniczny Orange to potwierdził) na połączenie z internetem za pomocą transmisji danych. Niby nic, a jednak coś. Diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w dacie. 26 lutego 2012 korzystałem z telefonu (heh… nawet nie smartfonu) Nokia E51. Niech ktoś spróbuje napisać na nim coś więcej niż smsa. Gdybym miał wypełniać taki formularz to wolałbym się własną pięścią zabić. Swoją drogą… Dzisiejsze badania rynku mobilnego wskazują dużą niechęć użytkowników do wypełniania skomplikowanych formularzy na smartfonach z kilkucalowymi ekranami. A ja miałem na mikroekranie dłubać.

Wiadomość od MOBCOMER zawierała również uwagę, że w każdym momencie istnieje możliwość usunięcia moich danych z ich zbiorów. Na tym akurat mi wcale nie zależało, więc postanowiłem propozycję pominąć milczeniem.

W mailu do MOBCOMER poddałem w wątpliwość moją cierpliwość do klepania tak długiego formularza, prosząc jednocześnie o udzielenie dwóch dosyć prostych, ale ważnych informacji:
– z jakimi partnerami współpracuje serwis www.ekofaktura.info? Może faktycznie współpracują z kimś, od kogo chciałem otrzymywać faktury mailem, a ja tego po prostu nie pamiętam
– na jakich zasadach mogę uzyskać wgląd do danych przypisanych do mojego numeru telefonu? Taką możliwość daje mi  ustawa o ochronie danych osobowych

Zapadła głucha cisza. O ile wcześniejsze odpowiedzi przychodziły bez większej zwłoki, to dwa ostatnie pytania najwyraźniej były na tyle niewygodne, że firma postanowiła wziąć przeciwnika na przetrzymanie. Niech próbują, wolno im:)

Mamy więc sytuację kiedy firma przetwarza dane ewidentnie utrudnia mi skorzystanie z przywilejów jakie daje art. 32 ust. 6 ustawy o ochronie danych osobowych. Ja bardzo nie lubię jak ktoś mi coś utrudnia. Dlatego zmotywowałem ich sugestią, że GIODO zapewne chętnie przyjrzy się sprawie. Odpowiedź była o tyle błyskawiczna co zaskakująca, ponieważ przeczytałem:

Przepraszam za brak ciągłości w korespondencji z naszej strony.
W związku ze zgłoszeniem przez Pana wątpliwości usunęliśmy Pana dane z naszych zbiorów i nie będą przez nas wykorzystywane w przyszłości.
Przepraszamy za kłopot i serdecznie pozdrawiamy.
Skoro wzięcie upierdliwego gościa na przetrzymanie nie zdało egzaminu postanowili samowolnie usunąć dane licząc, że się klient odczepi. To się nie odczepi. Jaki pech…

A zanim się nie odczepię to jeszcze tylko dwa cytaty z oficjalnego regulaminu zamieszczonego w serwisie ekofaktura.info:

§ 1, pkt. 7: Użytkownik zostawiający swoje dane za pośrednictwem serwisu „Ekofaktura.info” wyraża zgodę na umieszczenie swoich danych w bazie 87 RS MOBCOMER GT sp. z o.o. oraz na ich przetwarzanie przez 87 RS MOBCOMER GT sp. z o.o. w celach marketingowych i statystycznych oraz na przekazywanie ich Partnerom i Klientom Spółki 87 RS MOBCOMER GT Sp. z o.o. (m.in. instytucje i firmy finansowe, ubezpieczeniowe, motoryzacyjne, badawcze, telekomunikacyjne, energetyczne) w ich własnych celach marketingowych i statystycznych a w szczególności w celu przedstawiania informacji o ofertach, produktach, promocjach.

Tłumacząc to na język ludzki: będziesz rekordem w bazie do mailingów, telefoningów i innych „…ingów”. I przy najbliższej okazji zostaniesz sprzedany, tak jak moje(?) dane to spotkało. Strasznie mi to przypomina mechanizm wyboru Blogera Roku, o którym pisałem niedawno.

Firma chwali się pozyskaniem ponad 500 000 zgód na elektroniczne faktury. Dla partnerów koszt pozyskania takiej zgody wyceniono na 6 PLN netto. Rachunek jest prosty.

I wisienka torcie:

MOBCOMER MA W DUPIE SWÓJ WŁASNY REGULAMIN

§ 1, pkt. 9: Oświadczenie jest dobrowolne. W każdej chwili Użytkownik ma prawo do wglądu do swoich danych znajdujących się w bazie oraz do ich poprawiania lub żądania usunięcia. Zgłoszenie należy kierować na adres e-mail bok@mobcomer.pl lub na adres pocztowy Właściciela serwisu podany w &1 punkt 1 niniejszego Regulaminu.

Chciałem skorzystać z prawa wglądu do swoich danych, to je usunęli. Jakże żenująco brzmi ten punkt w świetle dzisiejszych wydarzeń…

Poświęcę jeszcze 10 złotych i trochę czasu, żeby zainteresować tematem GIODO :)

Podziel się tekstem ze znajomymi, może ktoś miał podobne przygody.
Albo daj lajka bo ci się tekst spodobał :)

photo credit: adesigna & shindoverse via photopin cc

Author: YOeLL

Share This Post On