Podglądanie Łysego

IMG_1379Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu czyli wczoraj. Christelle jak zazwyczaj wyszła na balkon zapalić. Po chwili dała cynk, że ładnie widać zachodzący księżyc. Nieczęsty to widok, bo z reguły Łysy chowa się w ciut innym, nie tak dogodnym do obserwacji miejscu. Faktycznie prezentował się godnie i chyba nawet próbował podrywać jakąś gwiazdkę leniwie poruszającą się w jego pobliżu. Pierwsza myśl- trzeba to uwiecznić. Nawet chciałem biec po sprzęt szpiegowski, ale Christelle słusznie odwiodła mnie od tego zamiaru. Wszak zanim bym się rozstawił, zsynchronizował z księżycem, to już by było po zawodach. Dlatego tylko dokumentacyjnie cyknąłem fotkę i powziąłem postanowienie, że jeśli pogoda dopisze to nazajutrz się na nim odegram.

Dzisiaj udało się zrealizować chytry plan i po krótkich przygotowaniach złapałem Łysego w kadr. Muszę się przyznać, że nie spodziewałem się aż takiej różnicy w przybliżeniu księżyca. Jednak 300 a 1200mm ogniskowej to, nomen-omen, niebo a ziemia:) Widok był iście imponujący. Jakość zdjęć jest na poziomie „rookie”, ale będzie lepiej. Jako ciekawostkę napiszę, że na własne oczy widziałem jak ten „nieruchawy” księżyc robił wszystko, żeby uciec z kadru. Niesamowite…

Czy mi się wydaje, czy na księżycu widać cień Pana Twardowskiego? :)

IMG_1397

IMG_1400

IMG_1409

Author: YOeLL

Share This Post On