Oko w oko z ważką
Sie12

Oko w oko z ważką

Niedzielne popołudnie, na zewnątrz piec jak diabli a ja wpadam na genialny pomysł zrobienia kilku zdjęć ogrodowym szkaradom. Mając na uwadze poprzedni, bardzo owocny, wypad już widziałem okiem obiektywu jak wszelkiej maści pająki, muchy, osy i inne latadła pozują wytrwale. Rzeczywistość była inna. Spokój i cisza, jakiś jeden zabłąkany pajączek opalał się w słońcu wisząc pod kloszem lampy, ale akurat był pod słońce. Wszystkie muchy chyba wybyły na urlop i ledwie jedna wściekła oso-pszczoła patrolowała klomb z kwiatami. Szybka runda po parku i godzę się ze świadomością, że tym razem wracam na tarczy. Bez wiary w sukces postanawiam przyjrzeć się jakimś krzakom. A tu NIESPODZIANKA!!! Jakaś wielka ważka odczuła potrzebę zrobienia sobie kilku zdjęć do portfolio i ochoczo pozowała przelatując czasem leniwie kilka metrów. Efekty poniżej:) Helikopter? Pająk się opala Widziałem ważki cień… Patrz mi w oczy! W oczy mi patrz!...

Read More
Macro świat po raz kolejny
Sie03

Macro świat po raz kolejny

Plan na niedzielę: wyjść z domu i udać się na z góry upatrzoną pozycję w parku. Wszystko po to, żeby zawrzeć bliższą znajomość z kolonią pająków, która się zagnieździła w niewielkich roślinkach. Oczywistym jest, że plany są po to aby „brać w łeb”. Na miejscówkę dotarłem tylko dla zasady, bo wszystkie zdjęcia zrobiłem w odległości kilkudziesięciu metrów od domu. To się nazywa owocny wypad. Zabawa w chowanego? Po prostu mucha Zaparkowany pająk:) W trakcie posiłku !!!...

Read More