Oko w oko z ważką
Sie12

Oko w oko z ważką

Niedzielne popołudnie, na zewnątrz piec jak diabli a ja wpadam na genialny pomysł zrobienia kilku zdjęć ogrodowym szkaradom. Mając na uwadze poprzedni, bardzo owocny, wypad już widziałem okiem obiektywu jak wszelkiej maści pająki, muchy, osy i inne latadła pozują wytrwale. Rzeczywistość była inna. Spokój i cisza, jakiś jeden zabłąkany pajączek opalał się w słońcu wisząc pod kloszem lampy, ale akurat był pod słońce. Wszystkie muchy chyba wybyły na urlop i ledwie jedna wściekła oso-pszczoła patrolowała klomb z kwiatami. Szybka runda po parku i godzę się ze świadomością, że tym razem wracam na tarczy. Bez wiary w sukces postanawiam przyjrzeć się jakimś krzakom. A tu NIESPODZIANKA!!! Jakaś wielka ważka odczuła potrzebę zrobienia sobie kilku zdjęć do portfolio i ochoczo pozowała przelatując czasem leniwie kilka metrów. Efekty poniżej:) Pająk się opala Helikopter? Patrz mi w oczy! W oczy mi patrz! Widziałem ważki cień…...

Read More